czwartek, 14 czerwca 2018

Krasiczyn i Przemyśl, czyli jak mieć pecha i nic nie zobaczyć...

U mnie sesja w trakcie i ciężko się zmobilizować do pisania w wolnej chwili dlatego dzisiaj krótki post z przewagą zdjęć. Jak może pamiętacie w tamtym roku we wrześniu pojechaliśmy w Bieszczady. Najlepsza trasa Lublin - Bieszczady prowadzi przez Rzeszów, jednak my nigdy nie możemy pojechać prosto do celu, zawsze musimy gdzieś zboczyć z trasy :D

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Krokusowe szaleństwo, czyli czy udało nam się skrócić listę marzeń.

Na początek przyznam się, że tak dawno nic nie pisałam, że zapomniałam o tym wpisie :D Ale w sumie dobrze wyszło. Minął krokusowy spam to może zauważycie mój wpis. Jak już pewnie kilka osób zauważyło wybraliśmy się w połowie kwietnia w Tatry z zamiarem "zaliczenia" krokusów. Ale od początku!

Jak widać lista została skrócona :)

poniedziałek, 5 lutego 2018

Budapeszt w jeden dzień cz. 2 - Buda

Zaniedbałam bardzo mocno ten wpis i minęło dużo czasu od naszego powrotu z Budapesztu. Przyznam szczerze, że im więcej czasu mijało tym ciężej mi się było za niego zabrać dlatego prawdopodobnie będzie on dosyć krótki i skupię się w nim na podstawowych informacjach.

Ale na początku małe przypomnienie. Budapeszt odwiedziliśmy w sierpniu w drodze powrotnej z Chorwacji. Pierwszego dnia zobaczyliśmy część Pesztu - relacja tutaj KLIK, natomiast przedpołudnie drugiego dnia zarezerwowaliśmy na część po drugiej stronie Dunaju zwaną Buda. Przypomnę również, że w samym Budapeszcie spędziliśmy niecałe 24h także było to bardzo pobieżne zwiedzanie.


środa, 3 stycznia 2018

Małe podsumowanie, czyli gdzie nas poniosło w 2017

Skoro rok 2017 dobiegł końca to może warto go trochę podsumować. Wszyscy na blogach albo swoich facebookowych profilach chwalą się liczbą lotów albo ilością zagranicznych wyjazdów. Osobiście chcę powiedzieć, że jestem świadoma tego iż ilość moich wyjazdów może się wydawać śmiesznie mała, ale dla mnie liczy się jakość a nie ilość i to co mi się udało w tym roku zobaczyć to jest maksimum na co pozwala mój budżet i czas :). Oczywiście jak każdy mam swoje plany bliższe i dalsze, bo planowanie sprawia mi dużo radości, ale nie jej głównym sensem mojego życia :)

To w drogę! :)

czwartek, 7 grudnia 2017

Lista marzeń

Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat. Otóż, mamy dzisiaj mikołajki i stwierdziłam, że to odpowiedni moment, aby podzielić się z Wami moją prywatną listą marzeń podróżniczych. Powstała ona już jakiś czas temu. Co mnie zainspirowało? W sumie to nie wiem, widziałam już wcześniej na kilku blogach takie listy, ale chyba głównym powodem było natrafienie na to: KLIK. Jak to zwykle bywa przy przewijaniu facebook'a. :D Ja jednak poszłam troszkę dalej i nie ograniczałam się do Europy...

wtorek, 7 listopada 2017

Wrześniowe Bieszczady dzień 2 - Mała i Wielka Rawka

Jak pewnie pamiętacie, na rozgrzewkę (no i trochę przez przypadek) zaliczyliśmy Połoninę Caryńską. Kto nie pamięta niech wróci tu: KLIK . Drugiego dnia postanowiliśmy wstać wcześniej (żeby miejsc parkingowych dla nas nie zabrakło) i w końcu ruszyć na planowane od dawna Rawki. Początkowo chcieliśmy wchodzić i schodzić tą samą drogą, ale za namową naszej gospodyni plany uległy zmianie. :D

To ruszamy!

poniedziałek, 16 października 2017

Wrześniowe Bieszczady dzień 1 - Połonina Caryńska

Początkowo miałam w planach wpis kończący nasza wizytę w Budapeszcie, ale patrząc na prognozy pogody zdecydowałam się napisać o wypadzie w Bieszczady, ponieważ wydaje mi się, że w tym tygodniu może być ostatnia szansa na zobaczenie ich zanim opadną wszystkie liście.

My w tym roku w obawie przed brakiem wolnego czasu w październiku w góry wybraliśmy się na początku września. I jak się okazało teraz, czas by się znalazł, jednak nie żałuję takiej decyzji. Głównie dlatego, że Bieszczady jesienią miałam okazję zobaczyć w tamtym roku :) Ale do rzeczy...